top
logo
 Funkcjonalność Ekologia Miasto Interwecja Agroturystyka

Logowanie/Rejestracja


Polecamy

Eko biuletyn

Załóż konto i otrzymuj eko newsy.

 

Wywiady - polecamy

„Nie ma takiej drugiej rzeki. Intuicja musi wyprzedzać rzeczywistość”

Wywiad z Markiem Kamińskim.

 
Ekorodzice w akcji

O wychowaniu małych ekologów i ..ekorodziców.

 
Ewa Antosiak

Rodzinna filozofia na zielono.

 
Ewelina Węgrzyn - Manipura

W poszukiwaniu wewnętrznej harmonii ducha.

 
Akcja szafiarska "Eko-torba"

O gonieniu za króliczkiem, czyli szafiarki w wydaniu eko.

 

Avocado - apetyczne wege

Kiedy kuchnia staje się inspiracją.

Imię i nazwisko/nazwa: Joanna Krupicka i Daniel Jaroć/ Avocado
Czym się zajmuję: wegańskim cateringiem, clothingiem, współpracą z firmami z branży wege/eko
Bycie eko to: przede wszystkim niejedzenie zwierząt, ale także bycie świadomym każdego dnia podejmując różne decyzje, głównie konsumenckie
Gdzie można mnie spotkać: przede wszystkim w Trójmieście, ale także w całej Polsce na festiwalach plenerowych
Mój wymarzony cel podróży: jesteśmy bardzo głodni wakacji i podróży jakichkolwiek, więc na początek niech będzie to południe Europy, a potem Azja

M.S: Jesteście wegetarianami. Prowadzicie firmę, w której łączycie prywatne przekonania z zarabianiem na życie. Czy łatwo jest pogodzić swoje poglądy z zapotrzebowaniem rynku, który nie zawsze rządzi się szlachetnymi zasadami?

Avocado: Decydując sie na taki rodzaj działalności zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas ciężka praca i wiele wyrzeczeń, jeśli chcemy cały czas być wierni naszym wyborom. Nie jemy mięsa i żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Mamy świadomość zła jakie niesie za sobą masowa eksploatacja zwierząt. Nie zgadzamy się na to, aby dla zaspokojenia szalonego ludzkiego głodu mięsa, zabijane były zwierzęta. Weganizm nie jest dla nas tylko dietą, ale stylem życia, więc naszym klientom także proponujemy to, co uważamy za najlepsze. Nie moglibyśmy robić w życiu tego, czego nie czujemy całym sercem. Catering wegański jest spełnieniem naszych marzeń o połączeniu naszej pasji z pracą zawodową. Przygotowujemy potrawy w 100% roślinne w tym tradycyjne, polskie dania, a także bardziej egzotyczne oraz nasze autorskie pomysły. Bardzo często było tak, że osoby jedzące mięso były bardzo mile zaskoczone smakiem naszych potraw, a i wegetarianie nie mogli uwierzyć, że zostały one przygotowane beż użycia jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego. Jak widać można odżywiać się wegańsko zarówno smacznie, jak i zdrowo. I tak samo można przygotowywać takie potrawy na kilkaset osób na festiwal plenerowy, albo wykwintne przyjęcie. To weganizm otwiera nas na pełnię smaków, kolorów i zapachów jedzenia. Kuchnia roślinna to wspaniałe pole do popisu dla wszystkich lubiących smacznie i zdrowo zjeść.
A wracając do trudności, to oczywiscie mieliśmy ich pełno. Ale na brak zainteresownia naszym jedzeniem raczej nie możemy narzekać. Oczywiście bywają okresy lepsze i gorsze, ale zazwyczaj jest tak, że jeśli ktoś już coś u nas zje, to prędzej, czy później wróci do nas z propozycją współpracy. Czasem dzwonią do nas ludzie z prośbą o przygotowanie cateringu niewegańskiego, odmawiamy, jeśli ktoś stanowczo chce aby przygotować mu mięso, ale wegetarian sceptycznie nastawionych do kuchni wegańskiej udaje nam się zawsze przekonać przygotowując takie dania, które wspaniale, jak nie jeszcze lepiej smakują bez nabiału.
Zdarza nam się rezygnować z uczestnictwa w imprezach, które także prywatnie bojkotujemy, m.in. ze względu na bojkot korporacji znanych z łamiania praw pracowniczych i swojej okrutnej polityki względem zwierząt i środowiska. Wielu naszych przyjaciół organizuje zaangażowane imprezy kulturalne, na które jesteśmy zapraszani. Wybieramy tego typu inicjatywy, bo kierowanie się w życiu jedynie zyskiem ekonomicznym to nie dla nas.

M.S: Oferujecie wegetariański catering. Czy Waszymi klientami są wyłącznie wegetarianie?

Avocado: Zdarzało nam się przygotowywać catering na bardzo różne imprezy, gdzie naszymi klientami były zarówno osoby jedzące mięso, jak i wegetarianie. Rzadziej są to weganie, bo tych po prostu nie ma wielu, ale zwracają się do nas z propozycją współpracy, bo mają świadomość walorów etycznych i smakowych kuchni wegańskiej.
Na przykład właśnie skoczyliśmy przygotowywać codzienny catering na festiwal teatralny, gdzie oprócz jednej wegetarianki, było kilkadziesiąt osób jedzących na co dzień mięso. Z relacji wiemy, że byli zaskoczeni tym, że kuchnia roślinna może być tak różnorodna.

M.S: Mam wrażenie, że kuchnia jest ważnym miejscem w waszym życiu. Ile godzin tygodniowo w niej średnio przebywacie?

Avocado: Zdarza się tak, że w kuchni jesteśmy cały dzień i noc. :) Jeśli nie mamy akurat szalonego okresu cateringowego, to jest to ok. 3-4 godzin dziennie.

M.S:Czy zdradzicie przepis na Wasze ulubione danie?

Avocado: Nie mamy jednego ulubionego dania. I może na takich nie wyglądamy, ale bardzo lubimy jeść! Szczególnie sobie cenimy smaki kuchni śródziemnomorskiej, świeże pomidory, rukolę, dobrą oliwę i oliwki, zioła, hałwę i pistację. Ale jesteśmy także prawdziwymi wielbicielami tofu w najróżniejszych postaciach. Nasze przepisy można znaleźć m.in. w czasopiśmie Vege i na naszej stronie internetowej: www.avocado.info.pl.

M.S: W swojej ofercie macie również koszulki, które wyróżniają się hasłami provege i proeko. Jak doszło do powstania tej kolekcji?

Avocado: Zawsze chcieliśmy mieć w swojej szafie koszulki, które wyrażałyby nasze poglądy na tak ważne dla nas kwestie, jak weganizm i prawa zwierząt. Postanowiliśmy wziąć inicjatywę także i tu w swoje ręce i samemu zrobić takie koszulki. Tak powstał pomysł połączenia cateringu z clothingiem, gdzie tym, co łączy te dwie rzeczy jest weganizm. Jednak to na cateringu głównie się koncentrujemy. Zaprzyjaźniona graficzka, także weganka, stworzyła kilka wzorów, a teraz koszulki i torby są dodatkowym elementem naszej działalności.

M.S: Wracając do dalekiej przeszłości, do czasów, kiedy nie byliście wegetarianami. Co sprawiło, że w waszym życiu nastąpiła taka zmiana?

Avocado: Daniel został wegetarianinem przede wszystkim pod wpływem muzyki hard-core-punk i tekstów, które na początku lat 90-tych pełne były nawiązań do praw zwierząt i wegetarianizmu, a do tego jego starsza siostra była przez kilka lat wegetarianką, co go zainspirowało.
A ja (Asia) zawsze żyłam w otoczeniu zwierząt, przede wszystkim kotów i psów, które uwielbiałam, ale jadłam mięso do 15 roku życia. Mieszkałam na wsi, blisko zwierząt hodowlanych, ale bardzo długo dzieliłam je na te do kochania i te do jedzenia. Momentem przełomowym był początek kampanii Vivy! Nie w moim imieniu, nt. transportu polskich koni na rzeź do Włoch. Wstrząsnęło mną to strasznie i wtedy sobie uświadomiłam, że tak samo cierpią i są zabijane inne zwierzęta, świnie, krowy, cielaki, kury... Pamietam, że następnego dnia na obiad nie zjadłam już kotleta. A kiedy już zostałam wegetarianką poczułam misję, dzielenia się tą nowiną z innymi. Moi przyjaciele przeżywali ze mną straszne katusze, gdy jedynym poruszanym przeze mnie tematem było cierpienie zwierząt zabijanych na kotlety. Oczywistym wydawało mi się wówczas to, że jak opowiem im o tym, jak wygląda przemysł produkcji mięsa, zrobią to samo co ja, niestety w ogromnej większości przypadków, nie stało się tak. Usilne nawracanie na wegetarianizm, jakie praktykowałam jako nastolatka, nie przyniosło rezultatu. Z czasem postawiłam na inne metody, przede wszystkim informacje, solidne argumenty, ale także i dziś uważam, że czasem trzeba wstrząsnąć, aby obudzić ludzkie sumienie.

M.S: Na koniec, nie mogę nie zapytać – bywacie na wielu ostrych muzycznie imprezach. Czyżby drzemała w Was buntownicza natura?

Avocado: Lubimy taką muzykę, ale nie tylko dla samej muzyki, zwracamy uwagę przede wszystkim na treści, które przekazuje. Bywaliśmy np. na tego typu koncertach zanim jeszcze nie prowadziliśmy cateringu, teraz jesteśmy tam z wegańskim jedzeniem i materiałami organizacji pozarządowych.
Świat w którym żyjemy pełny jest niesprawiedliwości. W XXI wieku cały czas prowadzone są konflikty, gdzie giną niewinni ludzie, dyskryminuje sie innych ze względu na kolor skóry, płeć, poglądy. Co chwila ginie niewyobrażalna liczba zwierząt w rzeźniach i laboratoriach, a człowiek niszczy wszystko, co spotka na swojej drodze w imię władzy i zysku. Są jednak ludzie, którzy głośno się temu sprzeciwiają, czasem właśnie wykrzykując to poprzez muzykę. I istnieją na szczęście takie miejsca i inicjatywy, gdzie tworzy się kontrkulturę do otaczającego nas świata. Popieramy całym sercem takie pomysły.
A czy drzemie w nas buntownicza natura? Jak najbardziej! Sam wybór takiego stylu zycia jest już buntem. Życie dostarcza nam mnóstwo sytuacji, kiedy szarpią nami emocje, ale ten bunt zamieniamy w twórcze działanie. Coś ugotujemy, zorganizujemy wspólnie z przyjaciółmi akcję promującą weganizm i prawa zwierząt, wyjdziemy z tym tematem do ludzi na ulicę, po prostu pokazujemy, że można żyć inaczej. Inaczej, ale bez wyrzeczeń, po prostu pięknie.

 


Dziekujemy za zainteresowanie Avocado, pozdrawiamy czytelniczki i czytelników Waszego portalu i zapraszamy na naszą stronę: www.avocado.info.pl

 

Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Powered by

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

bottom
top

Ostatnio na forum

Losowi użytkownicy

Piotrek

melasa

fasolka

 

Kasiulek

Jola

Zielona dusza

 

Aktywni użytkownicy

  • Almshe
    870 Punktów
  • Jola
    347 Punktów
  • THE EARTH COLLECTION
    135 Punktów
 
Dane niedostępne

bottom

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Free Joomla 1.5 Template, php xml hosting. Valid XHTML and CSS.