| Spluwaczka - na przekór komercji |
|
Poznań wzbogacił się o nowe miejsce dla miłośników unikalnej mody..
Imię i nazwisko/nazwa: Anna Piędziak i Dariusz Lech/SPLUWACZKA
M.S.: Skąd się wzięła Wasza Spluwaczka? Spluwaczka: Pomysł zrodził się samoistnie. Oboje od jakiegoś czasu przejawiamy silną awersję do wyrastających jak grzyby po deszczu centrów handlowych oferujących wciąż te same, multiplikujące się wzory i kształty. Pragnęliśmy stworzyć dla nich alternatywę – sklep z odzieżą unikatową, niepowtarzalną, egzotyczną, a nie tylko wystylizowaną na taką. M.S.: Trudno nie zapytać o motywację dla nazwy sklepu. Dlaczego właśnie Spluwaczka? Spluwaczka: To pozostaje naszą tajemnicą, jednakże zapewnić możemy, że wiąże się z nią pewna ideologia. M.S.: W Spluwaczce sprzedajecie m.in. ciuchy w stylu retro oraz etno, kaszubskie chusty czy indyjskie torby. Czerpiecie inspirację chyba ze wszystkich kontynentów. Jaki jest klucz doboru asortymentu? Spluwaczka: Kluczem jesteśmy my. Przeprowadzamy selekcję w najróżniejszych sklepach z całego świata. Rzeczy, które wybieramy do SPLUWACZKI muszą nas po prostu olśnić. Część proponowanych przez nas produktów jest sprowadzana z najdalszych zakątków Wschodu, inne przywiezione zostały z brytyjskiego outletu lub uszyte przez poznańską artystkę. Pełen eklektyzm. M.S.: Czy macie również coś dla miłośnika szeroko pojętej ekologii? Spluwaczka: W naszym asortymencie znajdują się między innymi bluzki produkowane z organicznej bawełny, staramy się sprowadzać jak najwięcej naturalnych ekologicznie wyprodukowanych ciuchów. Poza tym zakupy pakowane są w papierowe torby, a nie „marketowe” foliówki. M.S.: Jedna ze ścian Spluwaczki jest ozdobiona mandalą. Dlaczego wybraliście ten motyw? Spluwaczka: Filozofia buddyjska jest nam niezwykle bliska. Mandala tradycyjnie budowana jest z kolorowych kamieni i piasku, a sam akt jej tworzenia to forma medytacji. Jej widok w sklepie przypomina nam o naszych celach i pomaga wyklarować drogę do ich osiągnięcia. Za pomocą mandali wprowadziliśmy także odrobinę ładu, symbolizuje ona transcendentną harmonię pomiędzy tym co zmienne, ludzkie, a tym co stałe, boskie. Sam wzór jest niezwykle skomplikowanym połączeniem kwadratu (symbolizującego człowieka) i koła (wszechświata). M.S.: Spluwaczką wprost kipi kolorem i unikalnością, nie tylko wnętrza, ale również asortymentu. Do kogo kierujecie Waszą ofertę? Spluwaczka: Nie istnieje określona grupa, do której kierowalibyśmy się z reklamą. To sklep dla wszystkich, którzy cenią oryginalność i pomysłowość. Wiek, czy płeć nie mają żadnego znaczenia. M.S.: Zapraszacie do współpracy ze Spluwaczką twórców hand-made. Jacy artyści i jakie prace są mile widziane? Spluwaczka: Zapraszamy do siebie właściwie wszystkich kreatywnych twórców zarówno biżuterii, ciuchów, dodatków, jak i innych przedmiotów. Mamy ich coraz więcej, są wśród nich nawet instrumenty aborygeńskie. Chcemy zajmować się również promocją naszych „handmade’owców”. Lada chwila ruszymy z czymś w rodzaju agencji artystyczno – reklamowej. Chcemy skupiać młodych twórców z najróżniejszych dziedzin sztuki (fotografii, grafiki, malarstwa, dekoracji wnętrz), promować ich, prowadzić przez pierwsze próby na rynku pracy, pomagać zdobywać zlecenia, organizować pierwsze projekty tak, żeby mogli się w przyszłości promować i rozwijać sami.
Więcej o poznańskiej Spluwaczce: www.spluwaczka.pl
Powered by
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

