top
logo
 Funkcjonalność Ekologia Miasto Interwecja Agroturystyka

Logowanie/Rejestracja


Eko biuletyn

Załóż konto i otrzymuj eko newsy.

 

Komentarze

Kuchnia - polecamy



Kulinarnik Towarzyski,część jedenasta, czyli: Najszybsze ciasto świata
Kuchnia - Kulinarnik Towarzyski
Wpisany przez Dominika Gałka   


    - Tak bym zjadł coś słodkiego - wymamrotał Artur z nosem wciśniętym w szybę, po której od rana spływały strugi deszczu i nie zamierzały przestać.
 

   - Nooo ja też - zawtórował mu Piotruś, burząc po raz piąty ustawioną na dywanie wieżę z klocków.
    - W czasie deszczu dzieci się nudzą i mężowie jak widać też - zanuciłam wychodząc do kuchni. Kurczę. Smalcu, pomidorów ani nawet skrzydełek moczących się w marynacie na jutrzejszy obiad chyba nie da się podciągnąć pod kategorię "coś słodkiego".

    - Upieczesz coś? - przywlekli się za mną i patrzyli na mnie z nadzieją
    - No co wy - wzruszyłam ramionami - Późno jest, Piotruś za dwie godziny idzie spać, nie zdążę upiec. Nawet jeśli cudem zdążę to ciasto nie wystygnie tak szybko, a poza tym zostało tylko jedno jajko.
    - Katastrofa! - mój mąż wzniósł ramiona w stronę sufitu, zawadzając przy okazji o lampę - Zginiemy tu bez grama słodyczy!
    - I przygnieceni świetlistą kulą - pokiwałam głową, zatrzymując lampianą huśtawkę.
    - To może racuchy? - Piotruś wystąpił z nowym pomysłem.
    - Odpada, z nabiału jest tylko mleko i to tyle co kot napłakał, na dnie kartonu - rozwiałam ich nadzieje, zaglądając do lodówki.
    - A może jak cywilizowani dorośli ludzie zaczniemy czasem robić porządne zakupy? - Artur siadł przy stole bębniąc w niego palcami.
    - Czemu nie, możemy zacząć od jutra. W tym celu idę ograbić twój portfel, bo dorosła cywilizowana kobieta potrzebuje nowych butów do pracy - pokazałam mu język - Możesz w tym czasie siąść do komputera i zajrzeć na jakiś czat albo forum kulinarne. Podaj się za wdowca z ośmiorgiem małych dziatek, to może jakaś litościwa dusza podda ci pomysł, co można zrobić z jednym jajkiem i resztą mleka. Jak zdążysz się dowiedzieć w dziesięć minut, to spróbujemy coś zdziałać.
    - O nie nie, puszczaj - popędził za mną do przedpokoju i dał mi po łapach, wyrywając portfel - Umawiamy się inaczej. Ja znajdę przepis, ty coś według niego upichcisz, a jeśli okaże się to jadalne... Nie żebym był złośliwy oczywiście - skłonił się z udawaną powagą - To wtedy poświęcę ostatnie zaskórniaki na twoje buty, może być?
    - Chyba już po nich - westchnęłam, widząc oczyma duszy, jak czarne włoskie buty odlatują w bliżej nieokreślonym kierunku i zasiadłam przed telewizorem.
    - Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei - chwilę później Artur podetknął mi jakąś kartkę pod nos.
    - Po cztery łyżki mąki i cukru, po trzy oleju i mleka, dwie łyżki kakao, jedno jajko i szczypta proszku do pieczenia... - przeczytałam na głos - Czyś ty na głowę upadł? Co to niby ma być?
    - Przestań marudzić - zdenerwował się - chciałaś coś z jednym jajkiem i na szybko to masz!
    - Ale z takich proporcji to wyjdzie jakiś naleśnik, a nie ciasto! Niby do jakiej formy mam to wsadzić?
    - Nie do formy, to jest ciasto w misce.
    - Nie mamy żaroodpornej miski, to płaskie naczynie jest za duże.
    - Ale mamy mocne plastikowe.
    - Plastikowa się w piekarniku stopi w moment - postukałam się palcem w czoło - I trzy dni będziemy wyganiać smród z mieszkania.
    - A kto ci każe pchać ją do piekarnika? To jest ciasto błyskawiczne, z mikrofalówki - naburmuszył się.
    Nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem
    - Dobra! Niech będzie, ale ja ostrzegałam. Mogę to dziwactwo zrobić, ale jak nie wyjdzie i przez to nie kupię nowych butów, to resztę miesiąca zamawiamy jedzenie u Chińczyka, bo pewnie to w mikrofalówce wybuchnie albo coś i będziemy jeszcze odgruzowywać kuchnię.
    - Baby, ach te baby - zanucił Artur, mrugając do Piotrusia, który obserwował naszą wymianę zdań niczym partyjkę ping - ponga, obracając głowę to w jedną, to w drugą stronę.
    - I co, tak mam to wszystko po prostu wymieszać? - rzuciłam mu mordercze spojrzenie.
    - Tak, a potem do mikrofalówki. Na czacie mówili, że jak mikrofala ma najwyższą moc tysiąc watów to na jakieś trzy minuty, a jak siedemset albo osiemset, to na cztery. Jak trochę ostygnie to trzeba to z miski wyłożyć na talerz i oprószyć cukrem pudrem albo polać gotową polewą.
    Kilka dni później relacjonowałam wszystko Ance.
    - I co, udało się? - wytrzeszczyła oczy - Dobre wyszło? No mów!
    - A jak myślisz? - uśmiechnęłam się, demonstracyjnie poprawiając pasek nowych szpilek.

 

Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
pychotka   |02-2009-11 20:16:47
Ciasto pychotka, już dawno je odkryłam
Powered by

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Kuchnia - polecamy

Pyszny i zdrowy duet do szkoły

Drugie śniadanie w szkole to ważny element codziennej diety. Włóż do tornistra owoce i warzywa.

Więcej …
 
Jajeczne zakupy z głową

Kupowanie etycznych jajek wymaga wnikliwej  lektury opakowania, gdyż  jajka z hodowli klatkowej lubią wyglądać na inne, niż są w rzeczywistości.

Więcej …
 
Refleksyjnie wielkanocna tarta szpinakowo-serowa

Życie wegan wbrew pozorom nie jest ciężkie, jedynymi przygnębiającymi momentami w roku są święta. Gdy przyroda budzi się do życia, niedaleko w rzeźni zabijane są zwierzęta, aby następnie trafić w najróżniejszych postaciach na wielkanocny stół.

Więcej …
 
20 marca - Międzynarodowy Dzień Bez Mięsa

W przeddzień wiosny warto zmienić dietę.

Więcej …
 

bottom

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Free Joomla 1.5 Template, php xml hosting. Valid XHTML and CSS.