PARTONAT: BioBazar (Warszawa   Kupuj Odpowiedzialnie     Młodzi eko wojownicy

Tydzień Żywności Ekologicznej

Chanel No. 5 Eau Premiere

Uroda i Zdrowie - Perfumy

Kiedyś, zupełnie niedawno, doszłam do wniosku (a w przypływie fanfaronady uznałam za stosowne natychmiast podzielić się tym z otoczeniem), że w dniu, gdy spodoba mi się Chanel No. 5, przyznam, że nadeszła starość.

Więc oto jest. Przyszła niespodziewanie, wcale nie cicho, załomotała w drzwi żelaznymi kolbami sporego stężenia aldehydów.
- Kto tam? – spytałam
- Chanel No. 5 Eau Premiere – usłyszałam w odpowiedzi.

 
Żarty na bok. Spodziewałam się po tym zapachu wszystkiego, tylko nie nagłej, niechcianej fascynacji. Im dłużej zastanawiam się nad jej fenomenem, tym gorsze dla niej alibi znajduję, w myśl paradoksu A.A Milne’a: im więcej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej nie było tam Prosiaczka. Eau Premiere bowiem nieprzypadkowo ochrzczono na forach dyskusyjnych mianem „Piątki po liftingu”. Zgodnie ze z góry przyjętym założeniem łudząco przypomina swój klasyczny pierwowzór w wersji EdP, zatem teoretycznie nie ma w niej nic, co mogłoby mi się spodobać. A jednak! W poszukiwaniu tajemniczego czynnika testuję oba zapachy symultanicznie: mrucząc pod nosem rozbieram je na części, gmeram w ich trzewiach – wszystko na próżno.
 
Im głębiej zaglądam w fiolki, tym bardziej nie ma tam powodu mojej zwykłej niechęci do najsłynniejszego dzieła Chanel. Im więcej podobieństw znajduję, wbrew wszystkiemu tym bardziej indywidualnego charakteru nabiera najmłodsze dziecko legendarnej marki. Ktoś tu ze mnie dobrotliwie zadrwił, przewartościował dawno wypracowane opinie, a nieoczekiwanie czuję się olfaktorycznie spełniona. Przypomina mi to historię renowacji Kaplicy Sykstyńskiej na początku lat 90-tych. Przez kilka stuleci Michał Anioł uchodził za geniusza z achillesową piętą przytłumionej, surowej gamę barwną. Gdy po oczyszczeniu fresków oczom widzów ukazały się jaskrawe, kontrastowe barwy, świat zamarł pojmując swoją pomyłkę. I czuł się zadowolony, usatysfakcjonowany niczym wszyscy diabli dręczący nieszczęśników na wymalowanym Sądzie Ostatecznym.

Eau Premiere jest surowy i monolityczny, pozbawiony zmysłowej przymilności, która charakteryzowała ostatnie zapachy Chanel. Rezygnacja, choćby chwilowa, z zabiegów o nastoletnie klientki na rzecz dopieszczenia „trzydziestek+” świadczy o dobrej (wreszcie!) identyfikacji z piewotną filozofią własnej marki. Gabrielle Chanel składała hołd kobiecie dojrzałej, przede wszystkim intelektualnie. Zapach Eau Premiere automatycznie przywodzi na myśl prawdziwą damę, na pozór powściągliwą, o umyśle giętkim i błyskotliwym – nie tyle żyletę, co prawdziwy chirurgiczny skalpel! Składniki znamy już z klasycznej „piątki”: są identyczne, jedynie zmieszane w odmiennych proporcjach. Bardziej miękko układający się i subtelniejszy ylang-ylang, charyzmatyczne neroli i oczywiści sama esencja Chanel 5 – tak znienawidzone przez nas aldehydy, teraz odświeżone, bardziej nowoczesne, ale nadal ostentacyjnie manifestujące swoją obecność. Urosły za to w siłę nuty wanilii i drewna.  Zapewne właśnie one powoduje, że odbieramy zapach jako kompatybilny z naszą własną strefą czasoprzestrzenną, zamiast utożsamić go z erą świetności naszych babek. Lata dziewięćdziesiąte przyzwyczaiły nas przecież do waniliowych słodkości, bez których (choćby w śladowej ilości) nie potrafimy wyobrazić sobie dobrych kobiecych perfum. Pierwsza dekada XXI wieku to z kolei tryumf nut drzewnych. Obie te tendencje Eau Premiere włącza w historyczny nurt z tanecznym wdziękiem i lekkością. Baza zapachu jest silnie kremowa, przypomina butikowe edycje perfum Chanel. Przy okazji – jeśli wybieracie się do Paryża, koniecznie przetestujcie serię Les Excusifs, zwłaszcza Coromandel i Sycomore, są naprawdę tego warte, ale to temat na zupełnie inną notkę.

Wrażeniem, które ogarnęło mnie już po pierwszym teście Eau Premiere, był nagły przebłysk zrozumienia, czym dla kobiet szalonych lat dwudziestych było objawienie No. 5; jak innym mógł wydać się ten zapach, jak niebezpiecznie prostym po całym korowodzie woni ciężkich i zmysłowych, jakimi zlewały się ówczesne elegantki. Aromat trochę już przestarzały, nie cieszący się w Polsce najlepszą opinią miłośniczek pięknych zapachów, kupowany bardziej przez wzgląd na legendę i prestiż, teraz postrzegłam przez pryzmat bezsprzecznej innowacji. Gdyby jakiś szalony naukowiec znienacka wpadł do pokoju i w przystępny sposób objaśnił mi zagadnienia fizyki atomowej, nie czułabym się bardziej zaskoczona. Wehikuł czasu ruszył z piskiem nim zdążyłam na dobre domknąć drzwi. Byłam niezmiernie dumna ze swoich spostrzeżeń, gdy wreszcie dostrzegłam slogan reklamowy: A gdyby to był pierwszy raz... A zatem wszystko było z góry ukartowane! To świetne hasło można interpretować na wiele sposobów. Sporo osób skojarzy je z elektryzującym spotkaniem z Przeznaczeniem. Ja w tym niedopowiedzianym zdaniu potwierdzenie własnych refleksji. A gdyby to znów był pierwszy raz, gdy w zalewie jednako brzmiących nowości pojawia się Chanel No. 5... Naprawdę, pod koniec 2008 roku uraczono nas nietuzinkową, rzadko spotykaną ucztą dla wyrafinowanego zmysłu powonienia.

Trochę mnie wprawdzie drażni, że nie potrafię się uwolnić od manifestacji upodobania do flakonów, które w percepcji zapachu powinny mieć znaczenie drugorzędne. Ale co tam – wszystkie kochamy piękne przedmioty. Eau Premiere zamknięto w tak szlachetnej, prostej i przejrzystej formie, że aż chce się postawić perfumy na półce.


***
Chanel No. 5 Eau Premiere (2008)
Kreator: Jacques Polge (na bazie zapachu wykreowanego przez Ernesta Beaux)
Zapach aldehydowo-kwiatowy
Nuty:
-    ylang-ylang, aldehydy, neroli
-    jaśmin, róża
-    vetiver z Reunion, wanilia
EdP, pojemności:75 i 150 ml
 
Prezentowane felietony opisują w fascynujący sposób perfumy, które, niestety, nie są nietestowane na zwierzętach. Warto jednak ponieść się lekturze ze względu na urok tekstów p. Agnieszki Skórskiej-Jarmusz. 
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gorące dyskusje o artykułach

Ostatnie komentarze

Najnowsze punkty

Data
Nazwa
Punktów
2012-05-15 20:39:05
Paweł
20
2012-05-06 12:12:33
Nanc
20
2012-04-05 08:13:11
ekoMaluch
20
2012-03-28 13:01:50
sylvia2005
20
2012-03-21 13:03:25
Butelki
20

Miesięczny ranking

Nazwa
Punktów
Nanc
20
Paweł
20